Jak obstawiać Ligę Mistrzów?

Jak obstawiać Ligę Mistrzów?

Odpowiedź na pytanie “Jak obstawiać Ligę Mistrzów?”, to przynajmniej dla niektórych odpowiedź dość prosta. Mowa tu dokładnie o tym, że trzeba zwrócić uwagę na to jakie notowania ma dana drużyna i obstawiać jej wygraną kwotą, którą aktualnie możemy zaryzykować. Tak sytuację przedstawia miłośnik tego sportu, który ma ulubioną drużynę, a statystykami posiłkuje się tylko okazyjnie. Istnieją też ludzie o innym podejściu do tematu, czyli analitycy, którzy obstawiają Ligę Mistrzów u kilku różnych bukmacherów. Tacy ludzie nieustannie przeglądają statystyki, a nawet interesują się plotkami dotyczącymi choćby choroby psychicznej jednego z najlepszych zawodników w danym starciu. Taka analiza jest niezbędną jeśli chce się zarobić na danym zakładzie.

Dość złożona rola bukmachera.

Bukmacherzy zwłaszcza w przypadku Ligi Mistrzów chcą tego by gracze obstawiali jak najwięcej i właśnie dlatego nieco grzebią przy statystykach i notowaniach, czyli w drobny sposób modyfikuję tabele, po to by typowi gracze ryzykowali i częściej i więcej. Takie ich postępowanie nie jest na chwilę obecną niczym niezwykłym, bo bukmacher chce dwóch rzeczy. Chce tego by atrakcyjność obstawiania na jego stronce internetowej nie malała i chce też i tego by uniemożliwić graczom grę zarobkową. Problem polega na tym, że jeśli w przypadku Ligi Mistrzów przestawi ustawienia tak, by gracze zbyt mocno ryzykowali to wielu z nich zmieni bukmachera, a jeśli natomiast pozwoli im na grę zarobkową, to może nie wyjść na tym najlepiej. Te dwa zagadnienia każdy bukmacher musi jakoś pogodzić i to zwłaszcza wtedy gdy trwa Liga Mistrzów na której się zarabia jeśli chodzi o to całe manipulowanie notowaniami. Na cos w tym stylu nie nabiorą się analitycy, bo oni głównie posiłkują się własną analizą statystyczną.

Sytuacje nieoczekiwane i kontuzje.

Nie od dziś pewnym jest to, że Liga Mistrzów to czasami kibice, którzy wbiegają na boisko, po to by uczynić coś dziwnego. Takie wydarzenie zazwyczaj nie wpływa na przebieg rywalizacji. Zdecydowanie gorzej będzie wtedy jeśli kibic rzuci w zawodnika jakimś ostrym przedmiotem i go oszpeci, choć zamiast ostrego przedmiotu na boisko może trafić także flara lub petarda. Tak bywa dość często, choć i same urazy powstające w czasie rywalizacji to też nic dziwnego i mogą one w znacznym stopniu wpłynąć na przebieg rywalizacji w Lidze Mistrzów, czyli popsuć analizę statystyczną specjalisty, bo poważniejsza kontuzja może wyeliminować jednego z popularniejszych zawodników i to nawet do końca rozgrywek wpływając nie tylko na wynik w jednym meczu.

Powrót do góry